Wirtualna kawa to darmowe, niezobowiązujące spotkanie online, które wymyśliłam jako sposób na przełamanie lodów. Jednocześnie stało się automatyzacją potencjalnych spotkań, co bardzo ułatwia zarządzanie kalendarzem.
Ale po co tak naprawdę zachęcam do takiego spotkania?
Pracujemy online – dlatego to ma sens
Bardzo lubię spotkania w „realu” i chociaż jestem zagorzałą fanką pracy zdalnej, to po prostu fajnie jest się zobaczyć na żywo. Dobrze wpływa to na całość relacji, ale uznaje to za benefit i bardzo miły dodatek całość, absolutnie nie jest to nic kluczowego.
Czyli po co to całe spotkanie?
Nie ma tu prezentacji oferty ani handlowego tonu. Jest rozmowa. Ty opowiadasz, czego potrzebujesz, ja słucham i sprawdzam, czy mogę dać Ci czas – dokładnie tam, gdzie go potrzebujesz najbardziej.
To taka biznesowa speed randka. Krótkie spotkanie, które wiele mówi: o tym, jak się rozumiemy, jak pracujemy i czy chcemy ze sobą iść dalej. Intuicja gra tu pierwsze skrzypce.
Co daje to spotkanie?
Przede wszystkim – czucie siebie nawzajem. Rozpoznanie tonu rozmowy, stylu komunikacji, potrzeb i granic. Wspólnie zerkamy na Twój biznes i sprawdzamy, gdzie brakuje Ci przestrzeni – a ja myślę, jak mogę ją dla Ciebie odzyskać.
To również szansa na ustalenie formy współpracy: czy będzie to jednorazowe zlecenie, długofalowe wsparcie, czy może coś pomiędzy. To spotkanie daje klarowność. A klarowność oszczędza czas.

Czasem to po prostu klik!
Są takie spotkania, które przypominają biznesową strzałę Amora – kończymy nawzajem swoje zdania, łapiemy w lot potrzeby, a po spotkaniu obie strony czują: to będzie fajna współpraca. Lekka, efektywna, naturalna. Takie spotkania uwielbiam – i choć nie zawsze tak się dzieje, to przyznaję: mocno wierzę w intuicję.
Jestem emocjonalna. Słucham serca, nie tylko briefu. Jeśli coś mi gra w kościach – wiem, że to będzie dobra robota. Jeśli nie gra – nie zmuszam się. I tego samego uczę moje klientki. Nie wszystko musi „zaskoczyć” – czasem po prostu nie klikamy. I to też jest w porządku.
A jeśli nie kliknie?
Nie każde spotkanie kończy się współpracą. Czasem po prostu nie czujemy chemii, rytmu, flow. I dobrze. Bo takie rozmowy eliminują niedopasowanie jeszcze zanim ono zacznie przeszkadzać. To właśnie ich największa wartość – oszczędzają czas obu stron.
Wirtualna kawa to moment, w którym można zadać pytania, rozpoznać swoje „tak” i „nie”, i sprawdzić, czy jesteśmy dla siebie dobrym wyborem. Bez ciśnienia. Bez zobowiązań.
Czas na Twój pierwszy krok?
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, ale nie wiesz jeszcze dokładnie jakiego – zapraszam na Wirtualną Kawę. To 30 minut, które mogą wiele zmienić.
Zarezerwuj spotkanie przez mój kalendarz online i sprawdźmy, czy dam Ci czas – dokładnie tam, gdzie go teraz najbardziej potrzebujesz.


